Historia Marki

Historia Marki

Historia marki rozpoczęła się wraz ze zmianami w życiu – osobistym i  zawodowym. Wcześniejsze schematy, spełnianie oczekiwać innych doprowadziły w końcu do punktu w którym zrozumiałam JA TEŻ JESTEM WAŻNA.  Szkoła, studia, zdobycie tytułu zawodowego, założenie rodziny … uświadomiły  nie tylko to, że całą swoją energię i czas poświęcam dla kogoś lub zasad, ale także jaką nieprawdopodobną SIŁĘ ma KAŻDA kobieta. Każda – ze swoją historią, ze swoją własną drogą. Gdy tak serio zastanowiłam się czego ja chcę, co lubię, okazało się, że na pewno nie ma to nic wspólnego z pracą w korporacji. A co kocham od zawsze, odkąd pamiętam? Obcowanie z  naturą, podróże, wolność, dbanie o zdrowie i ciało, kocham czuć się piękna DLA SIEBIE. Jak każda kobieta mam w sobie też wiele sprzeczności – uwielbiam wielkie miasta, mieszkam w Trójmieście, lubię odwiedzać Paryż,  Londyn, Nowy Jork, Tokio! A jednocześnie tylko zaszyta gdzieś w górach, w lesie, na wsi czuję,  że moje ciało i umysł cudownie się regenerują. Jako nastolatka lubiłam się malować, z czasem make up stał się codziennością. Bez niego czułam się naga, brzydka (!). Cera była w fatalnym stanie, wręcz czułam, że nie daję jej ani chwili oddechu. Totalny brak spójności w dbaniu o ciało i skórę. Z jednej strony zdrowe odżywianie, joga, sport, a z drugiej codziennie nakładany ciężki podkład, używanie wątpliwej jakości kosmetyków o chemicznym składzie i brak świadomości na temat składu kosmetyków i sposobu skutecznego i zdrowego demakijażu. Pewnego dnia postanowiłam zrezygnować z makijażu w ogóle.  Po jakimś czasie czułam się z tym cu-do-wnie. Dowiedziałam się czym jest dobre oczyszczanie twarzy wzorowane na azjatyckich metodach pielęgnacji skóry, a także co sprawia że skóra zachowuje zdrowy wygląd i blask. Tak istotne jak dbanie o skórę od wewnątrz, czyli prawidłowa dieta i nawodnienie, istotne jest dbanie o nią z użyciem naturalnych kosmetyków, kilkustopniowe oczyszczanie, antyoksydacja i ochrona przed zanieczyszczeniami środowiska. Żałuję jedynie, że nie wiedziałam o tym 20 lat temu, gdy byłam jeszcze nastolatką. My kobiety jesteśmy wiecznie zabiegane, nie mamy właściwie czasu, by się spokojnie zastanowić co zrobić dla wyglądu naszej skóry, aby była jak najdłużej młoda i promienna, nie mówiąc już o praktykowaniu tego na co dzień! A przecież nasza twarz jest naszą wizytówką. Nic nie zwraca uwagi w pierwszym kontakcie tak jak właśnie wygląd skóry. Każda z nas jest inna, piękna na swój sposób, nie mamy wpływu na to jaki mamy kolor oczu,  rozmiar ust, kształt nosa, czy kości policzkowych. Natomiast na wygląd naszej skóry mamy absolutny wpływ! I ta świadomość była właśnie początkiem. 🙂

Dodaj komentarz

Close Menu
×
×

Koszyk